• Wpisów:153
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 01:10
  • Licznik odwiedzin:37 229 / 1653 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Witam Was kochani,

Z racji, że ostatnimi miesiącami nie miał, kto mi robić zdjęć, albo gdy wychodziłam z pracy było po prostu ciemno i oczywiście istniała też opcja trzecia czyli wstrętna pogoda... Musiałam odszukać jakąś alternatywę, gdyż po prostu lubię sobie coś "tworzyć" w ramach hobby. Tak więc znalazłam youtube na osłodę zimowych, szarych dni. I choć może trzeba będzie się przyzwyczaić, iż oprócz "głosu pisanego" mam też mówiony, to serdecznie zapraszam do obejrzenia i podzielenia się opinią. Tam póki co się realizuję, gdyż to najłatwiejsza dla mnie opcja.

Dwa ostatnie filmiki
(długość przystosowana do czasu jedzenia pełnego posiłku i małego deseru ):

Ulubieńcy ostatnich miesięcy:


Denko lutowe:


---
Z racji tego, że pomalutku zbliża się wiosna dorzucam jeszcze może niezbyt wybitny kawałek muzyczny, ale za to taki, który wpadł w moje ucho na dłuższą chwilę.


.
To już wszystko na dziś.

Ściskam
xXx

MaMi

https://www.instagram.com/world_of_mami/
https://www.youtube.com/user/worldofmami
  • awatar Pearlita: Na pewno to ciekawa odmiana dla Ciebie :) Masz piękny uśmiech.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Deszczowy dzień.


W ogólnie pojętym znaczeniu słowa "szczęście" tkwi jakaś potężna sprzeczność. Gdyż w tym wszędobylskim wyścigu szczurów, zapominamy o zapoznaniu się ze sobą na tyle, aby wiedzieć czego pragniemy w życiu. Nie wierzę w reinkarnację i pojęcie drugiej szansy, w cofanie czasu ani w magię pięknego zdania: " jeszcze wszystko nadrobisz", które w tym znaczeniu ma całkowicie wymazywać nasze porażki. Tak więc, jeżeli marnujemy miesiąc, rok czy kilka lat na osiągniecie tego czego nie pragnęliśmy odczuwam głęboki smutek, którego powodem jest poczucie zmarnowania czasu. Ktoś kiedyś powiedział, iż jedną z większych tragedii w naszym życiu, jest ten moment gdy wreszcie wspięliśmy się na sam szczyt drabiny, po wielu trudach i okazuje się, że zamiast eksplozji naszego największego triumfu, czeka na nas tam gorycz porażki. Dzieje się tak, ponieważ wspinaliśmy się na zły budynek. Chodź to niemożliwe często zastanawiam się czego pragnąłby człowiek, gdyby mógł odciąć się całkowicie od wpływów swojego środowiska, trendów ogólnoświatowych, czy też wszystkich sloganów w stylu: "Szczęście to...". Wydaje mi się, że szczególnie cierpią te jednostki, których osobowość jest bardziej skłonna do podsumowań i refleksji nad poszczególnymi etapami ich życia.
Tęsknimy za straconym czasem, za odpowiedziami, których już prawdopodobnie nigdy nie uzyskamy i za tym, czego już nigdy, nie będzie nam dane poznać. Tak więc cóż powinien zrobić człowiek, który oparł drabinę o niewłaściwy mur? Wspiąć się na niego i zaakceptować porażkę, czy może zejść na dół i poświęcić pozostały czas na poszukiwanie odpowiedzi, na jedno z najważniejszych pytań: Co sprawi, że będę szczęśliwy?
Na świecie jest tyle różnych osobowości, a zaskakująco wiele identycznych odpowiedzi.
----


Prezentacja na MaMi + film:

Film:




---
O zestawie:

Tym razem zdecydowałam się na zestawienie klasycznych kolorów z żywą koszulą. Z upływem lat zdecydowanie oddaję tej części garderoby zasłużone uznanie. Latem można je zawiązać w pasie, zimą zapiąć po samą szyję (nigdy tego nie robię), sprawdzą się zarówno solo jak i "na cebulkę". Dodatkowo wśród wzorów i fasonów zawsze znajdziemy coś ciekawe i nowego dla samych siebie. Na dłuższe, całodniowe wypady z domu, ciepła spódnica i czarne grube rajstopy to zdecydowanie dobry wybór. Spódnic i koszul u mnie nigdy dosyć. Na wierzch tylko płaszcz ze sklepu New Yorker i czegóż chcieć więcej?
---
I'll be good?
----
" Alicja:

- Jak długo "na zawsze"

Biały Królik:

- Czasami tylko jedną sekundę"


J.C.

Oby te wieczne sekundy,
trwały dla nas jak najdłużej.

xXx

MaMi

https://www.instagram.com/world_of_mami/
https://www.youtube.com/user/worldofmami



  • awatar Lovely Mess: swietny zestaw. Obserwuję na insta _envis
  • awatar Olijka: filmik obejrzany,na instagramie foto polubione;d bardzo ladnie wygladasz;d
  • awatar dor0tka: piękne słowa :) i pięknie wyglądasz ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witam Was ,

Czas przyznać, że jesień wreszcie przybyła... tak, może lubię lato,ale to wczesna jesień ten specyficzny urok. Odpalanie świec wieczorami, czytanie książek przy oknie, długie spacery, na których nie jest ani za ciepło ani zbyt zimno, klimatyczne wizyty w kinie, no i to świeże powietrze .
Wbrew wielu opinią ubieranie na cebulkę też ma swój urok, do tego kapelusze, odrobinę mocniejszy makijaż na co dzień, który nie spłynie z twarzy...i ten zapach liści. Lubię jesień . Jeżeli zaś chodzi o czas wolny, to tak... liczę na październik brak gonitwy pomiędzy pracą, ogarnianiem spraw codziennych i weselami (uwielbiam ich klimat, ale co za dużo to niezdrowo). Życie w biegu zdecydowanie owocuje u mnie dwoma efektami... po pierwsze możliwość osiągnięcia zadziwiającego poziomu irytacji (bo inni mają czas, a ja nie) a po drugie docenianiem nawet małych chwil relaksu. Nawet jeżeli są one całkowicie drugoplanowe, jak dobra owocowa herbata, nowa świeczka, czy też ciepła kąpiel. Są rzeczy, które przychodzą do nas z wiekiem, brak czasu i docenianie malutkich przyjemności są na pewno jednymi z nich.
---

Strój dnia:






---
Jak podoba Wam się stój? Chyba pierwszy raz na wesele wybrałam taką "klasykę" bez żadnych wariacji. Pasowała ona do okoliczności, gdyż ślub był - jak dla mnie - bardzo kameralny. Sukienkę z Bershki, uzupełniłam o czarne dodatki, czyli narzutkę z New Yorker (która raczej pilnowała krzesła , sprawdzające się w tańcu szpileczki z DeeZee, a w celu uniknięcia nudy całość doprawiłam moją zwariowaną torebką marki Asos. Mam nadzieję, że nie było zbyt nudno?
---

^^Hailee Steinfeld^^
---

Znajdź czas na chwilę relaksu
xXx

MaMi
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Witam Was

Wiem, że większość ludzi docenia poranne zmiany w pracy, szkole itp. Lubi wracać do domu po południu i cieszyć się tymi pozostałymi godzinami w pełnym słońcu. Potem chwilą relaksu wieczorem i stosunkowo wczesną wizytą "pod pościelą". Większość tak...Ale nie ja. Otóż dla mnie wstawanie w okolicach świtu jest katorgą, dzień rozpoczynam wtedy od serii przygnębiających myśli,które skupiają się głównie na tym, że już muszę pędzić do obowiązków i nie mam czasu dla siebie. Zazwyczaj nie mam wtedy czasu na poranne "stopniowe" przysposobienie do życia, ciepłe i duże śniadanie, sprawdzenie poczty, czy pieczołowite dopieranie garderoby... Jest szybko i byle jak, po południu człowiek taki wraca do domu i dopada go potężna faza zmęczenia i znużenia, która to psuje nastrój i albo kończy się zbyteczną drzemką, albo tradycyjnym "patrzeniem z byka" na wszystkich, którzy wstawali później, bądź też pracowali krócej. Co więcej wieczorem (w moim przypadku raczej w nocy), gdy to zazwyczaj rozpoczynałbyś czas absolutnej, błogiej, niczym nie zakłócanej ciszy... Ty idziesz spać, bo jeżeli tego nie zrobisz rano będziesz tego niesamowicie żałował.
Tak więc nie jestem normalna, nie mówię tu o spaniu do południa, ale życie rozpoczynane o 5 czy 6 rano nie jest dla mnie. Dzień bez czasu sam na sam, w ciszy absolutnej również nie...Gdybym żyła w świecie Harrego Pottera i posiadała "zmieniacz czasu" zapewne wykorzystałabym go w połowie na odespanie zaległości a w drugiej połowie życie nocne, bo nic tak nie koi moich nerwów i nie uspokaja myśli...
jak spokojny, powolny i odrobinę mroczny klimat nocy.
---

A touch of lightness in black:



---
Odnośnie stroju:
Sukienka tuba z New Yorker doskonale sprawdza się w roli topu pod lekko prześwitujące spódnice, ta akurat kupiona została na AliExpress i wierzcie mi, mimo tego przygnębiającego koloru przykuwa spojrzenia. Co do butów i torebki - tak mecze je do znudzenia, ale czas na przygnębiające torebki i pełne szpilki jeszcze przyjdzie... tak więc nie warto go pospieszać.


---Prosta muzyka na dziś

---

Doceń innych,
dopiero potem oni docenią Ciebie.

xXx

MaMi
---

instagram.com/world_of_mami/
www.youtube.com/user/worldofmami/videos?

www.world-of-mami.blogger.com
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669
  • awatar lajnastyle: uroczo wyglądasz...
  • awatar Alys27: Rany, jak dobrze, że nie tylko ja wolę nocny tryb życia, pracy czy nauki ;) poranki to zbrodnia. Wspaniała spódnica <3
  • awatar SpringHaze1: bosko :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Witam Was Kochani ,
---

Dla mnie samej, jednym z doskonałych opisów dorosłości jest poczucie "braku czasu". Nie chodzi tu nawet o ten faktyczny stan, kiedy nie wiesz jak wyszarpać go trochę więcej, lecz o to, że czas niesamowicie biegnie. Myślisz o czymś w perspektywie następnego roku i wiesz doskonale, że to " już za chwilę". Żyjesz poniekąd od wydarzenia do wydarzenia, przyśpieszasz i podkręcasz tempo codzienności ku jemu właśnie, potem w oka mgnieniu mija ta szczególna chwila i już oczekujesz na to co następne. Jedyną znaczną różnicą odnośnie postrzegania czasu kiedyś i teraz, jest..brak zaufania. O ile w młodości a już w szczególności w dzieciństwie pokładałeś w nim wszystkie nadzieje, myślałeś, że uleczy rany, przyniesie radość, da ci wszystkiego więcej i w lepszej jakości; z biegiem lat przestajesz w to wierzyć. W młodości mu ufałeś a teraz widzisz jak jest niebezpieczny, jak przecieka przez palce. Ile jeszcze przed nami lat, podczas, których będziemy zastanawiać się, "co by było, gdyby"? Kluczem do sukcesu w tym wszystkim są dalsze nieustanne próby zaufania mu na nowo. Bo jeżeli się poddasz, to przegrasz jeszcze przed rozpoczęciem walki, z kolejnym miesiącem, rokiem...


Człowiek, który przestanie wierzyć w lepsze jutro, przestaje żyć właściwie, odpuszcza siebie samego.


---



---
O stroju:


Bandażowych spódnic teraz wszędzie pełno, jednakże nie ma co się dziwić, jeżeli tak fantastycznie podkreślają kształt nóg. Co do góry stroju, to z kolei mi nie można odmówić skłonności do rozpoczynania kompletowania stroju właśnie od białej góry. W tamtym roku na moich nogach, królowała jedna i ta sama para koturn, a w tym roku praktycznie każdy strój "wykańczam" tymi srebrnymi szpilkami; są niesamowicie wygodne a do tego mają idealną wysokość, która w codziennych stylizacjach nie odciąga zbytnio uwagi od reszty stroju. Pamiętacie ze zdjęć na instagramie wycieczkę na zamek w Mosznej? Tak, właśnie ten strój sprawdził się tamtego dnia idealnie.



---

Czas, nie przestawajmy mu wierzyć

xXx


MaMi




----

instagram.com/world_of_mami/
www.youtube.com/user/worldofmami/videos?

www.world-of-mami.blogger.com
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669





Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Witajcie Kochani,

Kilka ostatnich lat uświadomiło mi, że nie pamiętamy, nie pamiętaliśmy i raczej nie będziemy pamiętać...
Zapamiętujemy wytrwale - czasem wbrew sobie - wszystkie krzywdy, trudne chwile i przykre momenty, ale nie przywiązujemy uwagi do tego co dobre. Znam jedną osobę, które pamięta wiele, nawet zbyt wiele, radosnych momentów ze swojego dzieciństwa, czy zupełnie nieistotnych szczegółów sprzed lat... i chodź to głupie czasami zazdroszczę ludziom takiego daru. Jak często przystajesz na chwilę w tym chorym pędzie i próbujesz sobie przypomnieć to co dobre, to co robiłeś pięć lat temu, rok, czy nawet miesiąc temu?Staramy się zapamiętać zbyt wiele z tej masy informacji, orientujemy się w najnowszych wydarzeniach ze świata, w nowych żartach, trendach w szeroko pojmowanej kulturze...dosłownie we wszystkim i o ironio właśnie przez to, przestaje nam brakować miejsca " w głowie" na pamiętanie o sobie. Jesteśmy tak ciekawi otoczenia, że zapominamy o swoim własnym życiu. Nadejdzie taki dzień, a być może już nadszedł, w którym to uświadomisz sobie, że nie pamiętasz.. Nie pamiętasz swojej ulubionej piosenki z dzieciństwa, radosnego wyrazu twarzy pierwszej miłości, smaku ulubionej potrawy podawanej przez babcie, szczegółów dotyczących ostatnich świąt spędzanych z rodziną, czy tego jaki kolor miało zachodzące słońce na twoich najwspanialszych wakacjach. Nawet zamykanie oczu i wytężanie umysłu niespecjalnie ci pomoże..
Bo jak już zapomnisz, to zapomnisz na zawsze; cudze wspomnienia nie zapełnią twoich luk. I stracisz część siebie...bo wcześniejsze pokolenia pamiętały więcej a my tylko biegamy, przewijamy przed oczami tysiące zdjęć, wyrzucamy stare i kupujemy bardziej "trendy".

Zapamiętuj to co warte zapamiętania, bo jak już raz zapomnisz to nie odzyskasz.

---
Prezentacja na MaMi:






------

O stroju:
Temat ogrodniczek nie był mi obcy już jakoś od tamtego roku, ale wtedy nie znalazłam żadnego modelu, który by mi odpowiadał. Udało się w tym roku i to całkiem przypadkiem, bo w trakcie bezcelowego przeglądania sklepu online. Biorąc pod uwagę jeszcze rabaty z okazji otwarcia ich strony, nie mogę marudzić o cenie. Jednakże, aby tradycji stało się za dość, kupowałam odzież z działu dziecięcego .Buty, są już Wam znane, z kilku poprzednich postów (wierzcie mi, w taką pogodę, nic "letniego" nie wchodziło w grę". Co do koszul...tak kiedyś nimi gardziłam a teraz z miesiąca na miesiąc poszerzam kolekcję. Tym razem jest to ten nieszczęsny Sinsay, którego jakość tak wyśmiewałam.
---
To już wszystko na dziś, komu podobał się film? Póki co obróbka filmów (chodź mało spektakularna) dają mi niesamowitą radość.
---

Zapamiętuj, to co warte zapamiętania.

xXx


MaMi

---
instagram.com/world_of_mami/
www.youtube.com/user/worldofmami/videos?
www.world-of-mami.blogspot.com
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669


  • awatar World-of-MaMi: @Alys27: Gdzieś na instagramie jest jej zdjęcie w całości ze spodenkami. To jest krótki crop top z Bershka.
  • awatar blog.carolicious: Swietnie ujete :) a mami ma mniami nozki !;)
  • awatar Alys27: Dlatego opiekujmy się naszym wewnętrznym dzieckiem. Póki ono w nas żyje, będziemy pamiętać to, co dobre. Czy pokazywałaś już kiedyś tę bluzeczkę, która masz pod koszulą? Jak ona wygląda w całości?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Witam Was Kochani.

Czas nad morzem już się skończył, teraz pozostało tylko kilka dni na nadrobienie zaległości w relacjach międzyludzkich , i powrót do pracy.
Niestety. Jednakże, że nie ma co narzekać bo czuję, że odpoczęłam (pewnie szybko minie mi to uczucie, ale co tam).
---
Jednym z życiowych minusów jest sam czas trwania tego że... Życie zdecydowanie za szybko biegnie, przecieka przez palce. Całe nasze listy marzeń i to zarówno te dotyczące spraw błahych i powtarzalnych, jak i te dotykające spraw rzadszych, bardziej wyjątkowych nigdy nie zostaną przez nas całkowicie zrealizowane. Najzwyczajniej zabraknie nam czasu na życie, i to nawet przy optymistycznym założeniu, iż mamy przed sobą jeszcze ponadprzeciętną liczbę dni na kuli ziemskiej. Świadomość tej oczywistości napawa mnie trochę strachem i smutkiem, bo zmusza nas to do silnej selekcji swoich postanowień i jednocześnie uświadamia, że drugiej szansy już nigdy nie będzie...
Życie jest za krótkie, żeby pożyć.

---
Prezentacja na MaMi:


---

Więcej swobody na drodze do osiągnięcia szczęścia

xXx

MaMi



--
instagram.com/world_of_mami/
www.youtube.com/user/worldofmami/videos?
www.world-of-mami.blogspot.com/
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669
  • awatar sylkat: super;)) zapraszam do siebie:)
  • awatar Catkin ☆: Racja, za szybko życie leci : ( Piękne zdjęcia, cudownie wyglądasz!
  • awatar Alys27: Też bym się wybrała nad morze... *wzdycha* W ogóle ślicznie wyglądasz :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Witam Was Kochani ,

Mój dopiero jednodniowy pobyt nad morzem uruchomił we mnie tryb małego szpiega...intensywnie poszukuję rejestracji rozpoczynających się na te same litery co moja, tak jakby to, że ktoś mieszka "blisko" mnie oznaczało, że tu, nad morzem, jest moim znajomym . Pierwszy dzień pobytu na wakacjach to zawsze dla mnie czas rozmyślań, a bo to ludzi na świecie tyle, a każdy lubi inny wypoczynek, a korek taki długi a każdy śpieszy się gdzie indziej... o tak, "tanie rozmyślanie" to moja domena wakacyjna.
---

Baby? Baby blue


--
Na strój, składają się, krótkie spodenki z Bershki, crop top z Zary, buty mniej znanej marki i oczywiście torebeczka - Primark. Jestem z niego niesamowicie zadowolona, gdyż czegoś w tych odcieniach niebieskiego szukałam minimum od ubiegłorocznej jesieni . Niestety po dzisiejszych nocnych obserwacjach nieba, dochodzę do wniosku, że jeżeli chodzi o "letnie stroje" to na tym urlopie zbyt wielu ich nie zaprezentuję.
---

Dziś tylko wakacyjnie:
błękitnego nieba!

xXx

MaMi

--
instagram.com/world_of_mami/
www.world-of-mami.blogspot.com/
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669
  • awatar Alys27: Z tymi rejestracjami mam dokładnie tak samo jak Ty ;) wyjeżdżam z domu na studia - szukam "rodzinnych" rejestracji. Wracam do domu - szukam tych z miasta studenckiego. I jak znajdę, to zawsze tak miło się robi na sercu. To dziwne ;)
  • awatar SpringHaze1: super :)
  • awatar viqen: fajny filmik :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Witam Was Kochani,

Z racji przypływu inspiracji posłusznie melduję o nowym "dziele"...
Zapewne wkrótce zostanie on wzbogacony zdjęciami (nie obiecuję bo coś było źle ustawione, ale postaram się).
---

MaMi

Mam nadzieję, że spotka się to z miłym odzewem (nie powiem mam tremę) i tak:
1. Trzeba zmienić ustawienia przed kolejnym nagrywaniem, spróbować coś poprawić.
2. Wiem jestem mistrzem montażu
--

To tyle
Zapraszam, i do przeczytania ,
-----


Świat niczego nie będzie od Ciebie oczekiwał,
dopóki nie pokarzesz mu, że jesteś gotów podejmować wyzwania.
---
xXx

MaMi
---
instagram.com/world_of_mami/
www.world-of-mami.blogspot.com/
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669


P.S. Niesamowicie dziękuję za to, że zaczynają się pojawiać komentarze również odnośnie tego co piszę.
Dziękuję za każde miłe słowo na ten temat.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Witam Was Kochani,

Wbrew pozorom to nie wiosna lecz lato i jesień jest głównym terminem odlotów. To nie wiosną decydujesz się na zmiany, na opuszczenie gniazda, na wyruszenie w podróż ku nieznanemu. Dwie późniejsze pory roku zdecydowanie bardziej sprzyjają podejmowaniu takich decyzji. Nie mówię, tu o zmianie diety, sposobu spędzania wolnego czasu, rozpoczęciu ćwiczeń wszelakiej maści; lecz o klasycznym opuszczaniu "gniazd". Wyjeżdżanie na wakacje, do rodziny, czy na klasyczny urlop, później wybór kierunku studiów, rozpoczynaniu pracy "od sierpnia, lub września", układaniu mebli w nowym mieszkaniu; czy wreszcie picie kolejnej porannej kawy już nie takich "nowożeńców". Bo tak na prawdę nie liczy się ten okres "wiosennego odrodzenia", pierwszych przebiśniegów, wiosennych miłości czy poranków okraszanych śpiewem ptaków, liczy się to co zrobisz ze swoim życiem gdy dojrzejesz. Gdy kolejne oznaki wiosny i dorastania przestaną na Tobie robić wrażenie, gdy zrozumiesz, że to był tylko okres przejściowy; a prawdziwym testem dojrzałości jest to
co zrobisz gdy już nauczysz się "latać", oddychać pełną piersią, reprezentować sam siebie, wszczynać walkę o samego siebie. Nie liczy się pierwszy uśmiech ku wiosennemu słońcu, liczy się jak wykorzystasz każdy promień lata i jesieni, co zrobisz z każdą kolejną okazją, jak i czy podejmiesz kolejne wyzwania. Liczy się to czy przy pierwszych opadach śniegu, usiądziesz z ciepłą herbatą i powiesz sam do siebie: "byłem dzielny, podejmowałem wyzwania, dzięki temu jestem tu teraz i jestem z siebie dumny".
---

MaMi:


BASTILLE feat. Ella - No Angels







---
O stroju:
Nic nadzwyczajnego, bluzka, którą dosłownie zamęczam...do spódnicy, do spodni, na sportowo, na elegancko, do pracy i po pracy. Biedna bluzka (New Yorker)
Ktoś ostatnio gdzieś powiedział, że róż lalki Barbie jest elegancki tylko wtedy gdy znajduje się daleko od twarzy...Tak więc proszę bardzo. Elegancki?
Szpilki, które same dla siebie zbierają wiele komplementów (Deichmann). Do tego torebka, bo klasyki zawsze się sprawdzą (prezent), i łańcuszek (Aliexpress) bo po co przepłacać?
---

Zbyt często sami umieszczamy się w klatkach,
nauczmy się je opuszczać.

xXx

MaMi

---
instagram.com/world_of_mami/
www.world-of-mami.blogspot.com/
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669

P.S. Szukasz zdjęć w lepszej jakości? Już za kilkanaście godzin, zapraszam na blogspot.
  • awatar Jestem Arielka: cudne są te szpileczki :)
  • awatar Alys27: @dodzik-blog: Ja też zawsze zwracam na nie uwagę i zawsze mam taką chwilę zastanowienia nad nimi ;)
  • awatar Rózia Fruzia ♕: Faktycznie, genialne te szpilki :) i cała reszta też fajna!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Witam Was Kochani ,

Wreszcie "wracam" z wpisami. Nie ukrywam, że odrobina ładnej pogody zdecydowanie w tym pomaga, bo czas wolny gdy na polu jest zimno, ciemno i pada nie za bardzo pomaga to w poprawie nastroju.
Żeby Was dziś nie zanudzać przechodzimy do wpisu.
---

Prezentacja na MaMi:

Christina Perri - Arms









---
Jak widać jestem zdecydowanie osobą, która jest wierna rzeczą, które zawsze się sprawdzą i będą dobrze wyglądać. Wierzcie mi, gdyby ktoś zapytał mnie o najbardziej uniwersalny kolor spodni, to mimo, że to nie właściwa odpowiedź, zawsze skłonię się ku białym.
Do tego torebka, która zawsze poprawia mi humor, szpilki, które zdecywonie pozwalają utrzymać pewny krok i jedna z lżejszych koszul na pierwsze oznaki upałów. Prosto, wygodnie i szykownie .

---
Byle do wakacji
xXx

MaMi

instagram.com/world_of_mami/
www.world-of-mami.blogspot.com/
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669

P.S. Jakby, ktoś szukał zdjęć w zdecydowanie lepszej jakości to tradycyjnie za 24h na blogspocie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Witam Was Kochani

Nie tracąc czasu, od razu przechodzę do przemyśleń na dziś ...

---
Daj sobie czas na ocenę własnych decyzji...
To coś czego zdecydowanie staram się ostatnio nauczyć.
Podejmując kolejne wybory i ładując się z całym swoim życiowym balastem do nowego środowiska (nawet jeżeli zmiany nie są potężne)chcąc nie chcąc, od razu zaczynasz oceniać swoją decyzję pod kontem negatywów i pozytywów. Jeszcze się dobrze nie zaczęło, a my już oczekujemy od siebie konkretnych wyników, jeżeli ich nie ma, zaczynamy z marszu powątpiewać w swoje wybory, w siebie, we wszystko co spowodowało, że jesteśmy właśnie tu a nie gdzie indziej. Może gdybyśmy dali sobie czas, zyskalibyśmy więcej? Bez zbędnego szarpania się, ciągłego wymagania od swojej własnej osoby najlepszego, ciągłych pytań: czy zrobiłem dobrze? Może bez tego wszystkiego docenilibyśmy w inny sposób każdą wolną minutę, spojrzeli na wszystko z dystansu, może częściej na naszych twarzach pojawiałby się beztroski uśmiech...
Daj sobie czas na ocenę własnych decyzji, a kiedyś przyjdzie dzień gdy podziękujesz samemu sobie, za każdą minutę wytchnienia od samooceny.
----

Prezentacja na MaMi:

Lily Allen - Somewhere only we know








===
Dane dotyczące stroju:
Wszystko już Wam znane, tak więc pragnę tylko dodać, że udało mi się już kilka razy odszukać zastosowanie dla tego problematycznego sweterka. Tak więc plus dla niego a brawo dla mnie. . Spódnicę nosiłam raptem kilka razy, bo raczej nie sprawdza się na każdą okazję, ale za to starczy na dłużej.

---
Daj sobie czas,
nie poganiaj siebie.

XxX

MaMi

instagram.com/world_of_mami/
www.world-of-mami.blogspot.com/
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669
  • awatar viqen: Super jest ta spódniczka :) bardzo Ci pasuje!
  • awatar lajnastyle: fajna spódniczka :) masz rację - nie wszędzie można ją ubrać...
  • awatar Camillle.: Świetna szara spódnica. Muszę jeszcze pupę wyrobić aby tak dobrze w takiej wyglądać. I wygodne botki widzę, uwielbiam ten typ! A co do tych sandał z motylimi skrzydłami @World-of-MaMi: Szczerze, to nie buty na wesele. Jednak za wysokie. Buty ładnie wyglądają i są na jakieś wyjście z auta, posiedzieć gdzieś, nie do tańczenia i nie do chodzenia. Też je kupiłam, bo wydawały mi się stabilniejsze
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Witam Was Kochani,

Jestem tak zajęta, że moja doba polega na pracy, drodze do pracy i z pracy i odrobinie spania... Przy tej pogodzie jest to wyjątkowo męczące, bo chodź się nie opalam to z chęcią posiedziałabym na świeżym powietrzu .
Aktualnie jedyne co osładza mi dzień to "odrobina" kawy w postaci kilku kubków dziennie (tak wiem, że to nie mało). Swoją drogą już nie mogę się doczekać jedynego wolnego weekendu w tym miesiącu, wreszcie będę mogła obejrzeć "Wiek
Adeline" - tematyka dotycząca miłości, upływającego czasu i odrobiny magii zawsze była mi bliska.

MaMi:


Amber Run - I Found
(bo ostatnio męskie tony jakoś takie lepsze)






----

O stroju:
(Co do koloru włosów nie przejmujcie się, już odnowiony). Niesamowicie wygodny i szybki w realizacji zestaw, nic nie trzeba prasować, zbytnio się trudzić w doborze dodatków i martwić, że coś po kilku godzinach użytkowania będzie nieciekawie wyglądać.
A spodnie? Sama wygoda, jak wylejecie na nie napój, wystarczy przetrzeć . Co do butów... Nigdy nie jestem im wierna, wpadam z nimi w krótkie romanse a potem odkładam do szafy na całe miesiące, ale te zdecydowanie mnie urzekły, są równie wygodne co kapcie w domu, doskonale
wyważone, idealnie dopasowują się do mojego podbicia a pasek zawsze trzyma stopę w ryzach. Obym ich za szybko nie zużyła...


___
Siły i witalności,
bez względu na nasz wiek.

xXx

MaMi


---
instagram.com/world_of_mami/
www.world-of-mami.blogspot.com/
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Witam Was Kochani,

Mam nadzieję, że nasza majówkowa "ucieczka od codzienności" poprawi nam nastroje i da odrobinę wytchnienia. Pamiętacie mój wpis odnośnie tego co mnie relaksuje? Jeżeli chodzi o moje możliwości, co do weekendu majowego, to dołączam do nich kawę w samochodzie (preferuje Orlen albo Bp), do tego śmieciowe jedzenie ze stacji, i deserki w restauracjach, śpiewanie starych i nowych przebojów(na co kierowcy radio?), malutkie wycieczki ze znajomymi i robienie zdjęć każdej ładnej górce. Proste rozwiązania dostępne dla każdego. A Wy jak spędzacie ten czas?
---

MaMi:


MIKA - Good Guys (wreszcie wrócił )










---

O stroju:
Niestety nie mam takiej pięknej pogody, a te zdjęcia były robione na początku tygodnia. Kto mnie obserwuje od początku, ten wie, że bluzka jest niesamowicie stara. Pochodzi z H&M.Spodnie to kolejny nabytek z Tally WEijl. Balerinki - allegro, trochę "centów" musi być. Torebeczkę ostatnio uwielbiam i cały czas noszę, primark . Z ciekawostek: spodnie, buty, bluzka...kupione na wyprzedażach za około 30 zł. Można tanio.
---

Wspaniałego wypoczynku w ostatni dzień majówki,
Odrobinę słoneczka

XxX

MaMi

https://instagram.com/world_of_mami/
www.world-of-mami.blogspot.com/
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Witam Was Kochani ,

Pogoda dopisuje (do dziś) więc, aż szkoda siedzieć przed komputerem, no ale dodawanie postu to też przyjemność .
---
Dochodzę do wniosku, że większość z Nas jest jednak uzależniona od słońca... Nagle wszyscy są szczęśliwsi, bardziej radośni... Ludzie w sklepach już na siebie tak nie marudzą, nie "psioczą" na siebie na wąskich chodnikach. Jak niewiele nam trzeba żeby być odrobinę milszym, bardziej uśmiechniętym. Trochę ciepła na polu i od razu więcej przychylności w sercach. Ludzie to jednak banalnie proste jednostki.

---

Christina Perri - Human










---
Każdy z Nas ma rzeczy, których nie odda. Moim takim "nie oddam" jest sukienka Lipsy London, kupiona z metkami za zawrotne 30 zł (Pani, źle podpisała aukcję). Co prawda została przerobiona (docelowo była wiązana na szyi), ale uważam, że stało się to na jej korzyść . Tak wiem, że wiele odsłania, ale wyszalała się ze mną na poprawinach weselnych i wierzcie mi, jest tak doskonale uszyta, że ani razu nie podjechała do góry podczas tańca. Mam taką cichą nadzieję, że tego lata znajdę jeszcze dla niej okazję do wyjścia... Trzeba korzystać, póki się człowiek w nią mieści po zwężeniu .
---

Świat będzie chciał Cię przekupić,
ale nigdy nie zdradzaj tych, których Kochasz.

xXx

MaMi

instagram.com/world_of_mami
www.world-of-mami.blogspot.com/
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669
  • awatar viqen: sukienka dodała Ci pazura:) wyglądasz w niej seksownie :)
  • awatar Świat MyLady: słońce <3 a jak ty promenieniejsz w tej sukience :D
  • awatar blog.carolicious: Ja tez uwielbiam sloneczko ! Tralalalala :) ! Sukienka piekna, ale ta skrzynia za Toba jest genialna :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
Witam Was Kochani .

Kwiecień zdecydowanie nie był "moim miesiącem" i to zarówno w części dotyczącej życia osobistego jak i działki pracowniczej (chodź jedno i drugie mnie dotyczy). Jakby tego było mało, maj będzie zapewne jeszcze gorszy i aktualnie, żyję nadziejami na spokojny czerwiec. Aktualnie trochę już się otrząsnęłam i pomalutku nadrabiam zaległości...
---
Na dziś denko/ulubieńcy, bo trzeba powyrzucać stare opakowania

1.
Mixa Baby,
Oczyszczająca woda łagodząca


Niestety chyba nie jest już dostępna w regularnej sprzedaży, ale sprawdza się u mnie lepiej niż większość płynów micelarnych. Mimo, że to "tylko woda" wzbogacona odrobiną różnych substancji, doskonale łagodzi i odświeża skórę. Nie mogę również narzekać na jej wydajność bo takie opakowanie starczyło mi na ponad 2 miesiące.
...Jeszcze jedno w zapasie, a potem poszukam jakiegoś odpowiednika .
---

2.Tusz Pupa
Ultraflex, mascara incurvante, maxi estensione


Dwa opakowania już za mną, w trzecie muszę się dopiero "uposażyć". Ma tylko jeden minus, zdecydowanie nie przepada za wodą, a nakrętka pękła w każdym opakowaniu, które miałam (nie uszkodziło to tuszu, tylko nieestetycznie wygląda).
Te dwie wady to nic, w stosunku do ilości plusów: doskonale wydłuża rzęsy, pozostawia je miękkie a jednak efekt utrzymuje się cały dzień, nawet gdy tusz zbliżał się do końca nigdy się nie osypywał, i jest wydajny.
Kupiłam go w grudniu w Rossmannie za 20 zł, "normalna cena" to, aż 60/70 zł... Jednakże za 28 zł- za tyle znajdziemy go na allegro, jak najbardziej .
---

3. Alterra
Szampon dodający objętości


Jeden z moich ulubionych szamponów do włosów. Jako że myję je co dwa dni, poszukuję czegoś co sprawdzi się "na co dzień", nie podrażni skalpu i odrobinę uniesie włosy u nasady. Ten szampon zdecydowanie się sprawdza. Cena i wydajność na plus, włosy są zadowolone, czegoż chcieć więcej .
---

4. Argan Oil
Naight Repair Serum


Zdecydowanie mój ulubiony olejek, może niezbyt wydajny, ale bardzo tani, dodatkowo wspaniale nawilża skórę, szybko się wchłania i ładnie pachnie. Niestety - przynajmniej ja - szukam go na stronach internetowych, bo nigdy nie znalazłam go w sklepie stacjonarnym. Już po pierwszym użyciu na noc, rano widać różnicę i w przeciwieństwie do moich kilku ostatnich bubli, nie czyni skórze krzywdy .


5. Ziaja
Liście zielonej oliwki, Oliwkowy płyn dwufazowy


Muszę przyznać, że odkąd zaczęłam nim zmywać makijaż oka nie mam już problemu z zostawianiem rzęs na wacikach. Skóra wokół oczu nie jest tak napięta po demakijażu, a że zazwyczaj jestem leniwcem, zmywam nim całą twarz. Początkowe uczucie oleistości wkrótce znika a
twarz przyjemnie odpoczywa pomiędzy wieczornym myciem a trudem noszenia makijażu przez cały dzień.
(Co ciekawe krem z tej serii jest dla mnie bublem).
-------


Tak więc to denko to komplet zdecydowanie do odkupienia, w zasadzie większość jest już odkupiona... A co w następne? Wpis z sukienką, zdjęcia już zrobiona pora je obrobić...

Stęskniłam się,
ale zły tydzień = brak chęci
---

Więcej sił,
dla nas wszystkich

xXx

MaMi

instagram.com/world_of_mami
www.world-of-mami.blogspot.com/
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Witam Was Kochani ,

Tak żyję, nadal...skoro to już ustaliliśmy to możemy zabierać się do roboty .

---
Przyszłam tu dziś, aby zachęcić Cię do tego, do czego mnie ostatnio zachęcił świat, a może zmusił? Myśl, jest prosta doceń tą jedną chwilę, która jest na swój sposób wyjątkowa (będziesz wiedział, która to), chwyć ją mocno i poddaj się jej działaniu.
Jaka to chwila? Najprostsza, to ten moment gdy idziesz do pracy i wybierasz drogę, za którą nie przepadasz, albo ten gdy rezygnujesz z 5 minut snu i ofiarujesz je dobrej książce... Ten kiedy podczas kłótni postanawiasz wyjątkowo milczeć i słuchać obelg, zamiast nadawać jak drugi gramofon, ten kiedy spontanicznie wyrzucasz z kieszeni na chodnik 2zł, i ten gdy spontanicznie wstajesz z fotela i chwilę podskakujesz.

Wierz mi, nic tym nie zmienisz... Będzie Ci chwilę niekomfortowo, może nieprzyjemnie, a może wręcz przeciwnie przeczytasz jedno zdanie, które zmieni Twój dzień. Dowiesz się też, co ktoś naprawdę o Tobie myśli, ktoś znajdzie to 2zł i kupi sobie malutką chwilę radości (a Ty nie zbiedniejesz)...
Wierz mi, Twój "mózg" się ucieszy, bo wyrzucisz go na chwilę z tej stagnacji, zmusisz do działania, zaskoczysz go i zapytasz: "No i co my na to?" .
Każda droga, nawet ta najkrótsza, zaczyna się od jednego kroku.

---
Poniedziałek Wielkanocny na MaMi:

Foxes - Holding on to Heaven







---
Spódnica wyszlupana na allegro, prezentuje się całkiem korzystnie . Bluzeczka z "siaty" to Sinsay, a wygodne trzewiki to dzieło Centro. Wierzcie mi, to zestawienie kolorystyczne, plus biały kolor, to jakieś 80% mojej szafy.

---
Złap jeden ważny moment,
i daj się ponieść.

XxX

MaMi


instagram.com/world_of_mami
www.world-of-mami.blogspot.com/
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669
  • awatar Coldi: Świetna spódniczka :)
  • awatar Mirya: Świetny wpis! A outfit przecudny <3
  • awatar Pearlita: Twoja sylwetka jest stworzona do takich spódniczek :) I bardzo mądrze piszesz :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Witam Was kochani!
Jak mówiłam, tak robię...
Moje filmowe gusta i guściki.

---
Grand Budapest Hotel

Powiedzieć, że ten film mówi o relacji konsjerża hotelu i jego boya to za mało. Nie mówi też o hotelarskiej codzienności. To film nie tylko o kradzieży pewnego obrazu i przejmowaniu majątku jednej z rodzin, to film o innym świecie, całkowicie zwariowanym i cudnym. Cała historia jest tak mocno "popaprana", że albo pokochasz go już od pierwszej minuty,albo wyłączysz po pięciu kolejnych.
W filmie pada takie jedno zdanie odnośnie tego, iż ktoś mimo, że żył w teraźniejszości należy do dawnych czasów. I taki właśnie jest ten film. Posiada wręcz magiczny urok dawnych filmów, mimo tego,iż nakręcono go dopiero co.
---

Czas na miłość

To niby tylko kolejna historia o podróży w czasie, niby kolejny romantyczny film, ale zdecydowanie zostawia resztę w tyle. To zabrzmi głupio, ale po jego obejrzeniu chcesz być lepszym. Idealnie wpisuje się on w mój melancholijny nastrój, i - ostatnimi czasy - zastanawianie się nad tym jakim chce być człowiekiem. Czasami to, co najprostsze jest najpiękniejsze a codzienne gesty mówią o nas samych najwięcej... O tym właśnie jest ten film. O miłości i codzienności, nie przez pryzmat jednej pary tylko całych relacji rodzinnych. Zdecydowanie dołącza do kanonu moich ulubionych .
---

Anna

Główny bohater niedawno stracił żonę i to wydarzenie odcisnęło piętno na jego psychice, jednocześnie utrudniając mu pracę w zawodzie. Jego zawód? Przywoływanie a raczej przeżywanie cudzych wspomnień, aby rozwiązać różne zagmatwane sprawy. Kolejnego zlecenia nie bardzo chce się podjąć, ale wie, że konto w banku nie zapełni się samo. Jedzie więc pomóc nastolatce, której z uwagi na dziwne wcześniejsze zachowania, grozi pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Problem jest tylko jeden, Anna jest genialna, a John słaby; Anna szuka pomocy, ale wcale nie takiej jaką John chciałby jej ofiarować. Film zdecydowanie niekonwencjonalny i trzymający w napięciu chodź fabuła wcale nie pędzi. Brakuje mi w jego wypadku jakiegoś sznytu, wisienki na torcie w ostatnich minutach...
Jednakże, jeżeli szukacie czegoś co jest "inne" to ten film zdecydowanie Was nie zawiedzie.
---

Zaginiona Dziewczyna

Pewnie większość już zna ten film...Ja obejrzałam dopiero teraz...
Nick nie jest święty i zrobił kilka "brzydkich rzeczy", jednakże jest w szoku gdy w dniu ich rocznicy, jego żona Amy znika... Albo zostaje porwana, albo zamordowana...Albo ma się całkiem dobrze i obmyśliła doskonały sposób na zabicie męża. Bo gdy ślady zbrodni widać gołym okiem, a ciała nie ma, to świat będzie szukał winnego.
W dniu ich rocznicy rozpoczął się zabójczy wyścig, pomiędzy sprytem (głęboką chorobą psychiczną?) Amy, umiejętnościami śledczych i resztkami instynktu samozachowawczego Nicka. Na końcu tego wyścigu każdy będzie poszkodowany i każdy będzie czegoś winny. Unikną najgorszego, jednocześnie podpisując na siebie życiowy wyrok.
----


Mogłabym opisać więcej filmów, "Wielkiego Gatsby" zdecydowanie pokochałam(planuję kupić książkę), 'Dziewczyna z tatuażem" sprawiła, że wytrwale wlepiałam się w monitor, i z każdym kwadransem bardziej denerwowałam.

Bardzo specyficzny film, czyli "Piosenka", która zapewne z uwagi na prowadzenie dialogu pomiędzy tekstem Pisma Świętego a codziennym życiem pewnej młodej matki i popularnego piosenkarza, ubogacony cudowną muzyką... Wielu zapewne nie zainteresuje, ale ja obejrzałam go dwa razy w przeciągu 2 dni.

Coś jeszcze? Może "Two Night Stand" bo z jednej strony trochę Ci głupio, że oglądasz takie "szmiradełka" a z drugiej nie żałujesz, że to zrobiłaś. Na samotny wieczór był idealny, całkiem uroczy, prosty i humor się poprawił. Więc czemu nie .


---
Żebyśmy spotykali na swoich ekranach
tylko te fajne filmy .

xXx

MaMi

instagram.com/world_of_mami
www.world-of-mami.blogspot.com/
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669

P.S. Wczoraj udało mi się upolować na aliexpress "kawałek" tortu, czyli 5 bonów zakupowych. 2$ zniżki jeżeli wydacie 15. Jeżeli ktoś jest zainteresowany to trzeba kliknąć w link udostępniony u MaMi na fc. Tak jak mówię jest ich tylko 5 .







  • awatar bajeczny: zaginiona dziewczyna i czas na miłość uwielbiam <3 chociaż zakończenie w zaginionej dziewczynie trochę mnie zaskoczyło, spodziewałam się czegoś innego :)
  • awatar lajnastyle: zaginiona dziewczyna - nie podobało mi się :)
  • awatar Sugar Cane: Mi się "Zaginiona dziewczyna" bardzo podobała, natomiast mój chłopak twierdzi, że to gniot. Fakt, logika fabuły miała małe niedociągnięcia, ale mimo wszystko cała historia wgniata w fotel. "Grand Budapest Hotel"- świetnie to ujęłaś. Jego albo się kocha, albo nienawidzi, ja należę do tych pierwszych :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Witam Was Kochani ,

Wiosna za pasem. Wreszcie pierwsze powiewy cieplejszego powietrza, więcej odgłosów ptaków, słońca na twarzy, przyjaznych poranków i całej
reszty tych przyjemności. Odnośnie tych pierwszy "razy" to całkiem niepokoi mnie fakt, który niedawno sobie uświadomiłam...Nie pamiętam wielu, spośród tych, które warto zapamiętać.
Od tak błahych jak pierwsza jazda na "prawdziwym" rowerze, przez pierwszy zdany egzamin, po tak poważne jak to: "kto komu pierwszy powiedział Kocham Cię". Z jednej strony przejmowanie się
tym jest głupie a z drugiej, gdybym mogła wrócić do tych chwil i zapamiętać to z pewnością chciałabym. Warto pamiętać pierwsze razy, to one utrzymują w ryzach to co twa, definiują każde kolejne powtórzenia, scalają to co się rozpada.
Więc gdybym mogła wrócić, wróciłabym... Dziwnie mi teraz żyć ze świadomością, że nie pamiętam. Bo jak można zapomnieć zapachu nowości, uczucia wyzwolenia i przecierania nowych ścieżek we własnym życiu... Właśnie za to kochamy początki.

---
O stroju:
Spodnie z Sinseya, bo sprawdzają się w terenie... I wreszcie postanowiły się trochę rozciągnąć . Koszula z AliExpress, kupiona już dawno temu...Uwielbiam ją . Dowodem na to, niech będzie to, że to jest moja "elegancka koszula do oficjalnych zdjęć ".
Kurtka z Sineya - tak, jeszcze pół roku temu mówiłam, że jakości wykonania trudno szukać w ich sklepach (swoją drogą do dziś przymierzam tam rzeczy, które są uszyte w taki sposób, że nie wiem jak można to było dopuścić do sprzedaży). Buty--->Stradivarius, dorwane za 50zł w zeszły poniedziałek.
Nie jest to Adidas Basket ProfiUp, ale "jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma" . ... Zapomniałabym, torebeczka - Centro.

---
Prezentacja:

Jasmine Thompson - Willow








---
Pamiętam, że mam napisać o filmach . Będzie wpis, tylko "selekcjonuję" kolekcję, żeby nie pisać o tym o czym pisało wiele osób. Swoją drogą, małe dziecko we mnie, planuje obejrzeć Kopciuszka w ten weekend.


---
Żeby dane było Ci zapamiętać,
wszystkie ważne chwile

xXx

MaMi

instagram.com/world_of_mami
www.world-of-mami.blogspot.com/
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669
 

 
Witam Was Kochani ,

Tydzień za tygodniem szybko mija i wydaje mi się, że wreszcie nadchodzi wiosna. O tak, odrobina słońca i ten świeży powiew na 100% mi się przyda...Zapewne nie tylko mi. Jednym z takich dni kiedy łapie te świeże powiewy stały się dzięki Lubemu niedziele. Czasem uda się znaleźć kilka godzin w ciągu dnia, aby poszukać tych ciepłych promieni.
Jeden z takich wypadów widać na tych zdjęciach.

---
O stroju:
W przeciwieństwie do wielu bardziej wytrwałych , ja robię zdjęcia tylko w takich zestawach, w których nie narażam swojego zdrowia tak więc wierzcie mi, że "tak" jest już ciepło. Sukces )). Tak więc, było mi ciepło w kurtce z Tally Weijl, spodniach z H&M, butach z "internetu" i sweterku z Siney. A no i czapa... Czapa to jak wiecie Bershka (jeszcze w sobotę widziałam ją na resztkach wyprzedaży).
Musiało być wygodnie i ciepło... a wtedy kiedy faktycznie mam w planach dłuższe spacery na grząskich terenach, szpilki i spódnice nie wchodzą w grę.
---

Prezentacja na MaMi


Groove Armada - Think Twice







---
Pomyśleć, że teraz do tej wody nie włożyłoby się palca, a latem ... No cóż, mieszkamy w dobrym miejscu, wszystkiego po trochu.



----
Na wieczór polecam obejrzeć jakiś ciekawy film, ja ostatnimi czasy dosłownie połykam jeden za drugim. I póki co trafiam na same warte uwagi. Szczęściara ze mnie .




----
Spóźnione o dobę, ale...
Najlepszego dla Wszystkich! Z okazji dnia kobiet!
(Dla tych, którzy mogą się cieszyć z ich towarzystwa również)

xXx

MaMi


instagram.com/world_of_mami
www.world-of-mami.blogspot.com/
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669
 

 
Witam Was Kochani,

Takiego wpisu jeszcze tu nie było, a było już ich 132. Mam nadzieję, że raczej będzie dla Was miłym urozmaiceniem, niż denerwującą przeszkodą.
Czas start.

Każdy z nas ma swoje gorsze dni, a ja...od wielu lat...jestem w nich całkowicie przewidywalna. Jest kilka rzeczy, czynności, sposobów na chwilową zmianę perspektywy patrzenia na świat, które pomagają mi na chwilę odejść od trudnych myśli.Tak trudnych, w wielorakim znaczeniu, gdyż mój mózg dosłownie zalewa mnie myślami głębszymi, zbytnio poszerzającymi perspektywę, zmusza mnie do myślenia o problemach, które mnie nie dotyczą i przypomina mi o tym co powinno już mnie nie interesować.

Niestety trzeba przyznać, że mój psychika działa w dziwny sposób, i trudno przyporządkować ją do perspektywy na "p", "r" czy na to drugie "p"... "Przygotuj się najgorsze, ale oczekuj najlepszego" połączone z... Co Cię nie zabije to Cię wzmocni.
^^
O to ja.
Ale dość filozofowania.

Co pozwala mi się wyłączyć?
Wrócić na właściwe tory, słodkiej nudnej codzienności?

---
Siedem szczęśliwych półśrodków


1.
---
Słowa
---
pisane, i czytane.

Trzy perspektywy:

a)Pisanie samej- do szuflady lub na dysk (wtedy palce nadążają za myślą). Cząstki tej "twórczości" znajdują się na drugim a raczej (mówmy szczerze) moim pierwszym blogu. Oswojenie myśli zawsze pomaga, piszesz co chcesz, właściwie o wszystkim i o niczym jednocześnie (kto czytał ten wie). I już! To jeden z pierwszych etapów przyswojenia, akceptacji i zapominania.

b)Czytasz swojej wersji "Myśli nieuczesanych".
Na jednej z moich półek, leży oryginalna pozycja literacka. "Myśli nieuczesane" Stanisława Jerzego Leca. Wiele lat temu odkryłam je w bibliotece, a że nie miałam zbytnio jak ich zakupić spędziłam z nimi absolutnie całe lato.

Moja wersja jest _małym_pluszowym_brązowym_notatnikiem, w którym linijka pod linijką znajdują się "myśli nieuczesane", te, które chciałam zapamiętać na zawsze. Tak, dosłownie przepisałam książkę,poświęciłam na to wiele słonecznych godzin w ogrodzie babci i nie żałuję z nich ani jednej minuty. Sięgam do niego wielokrotnie, bo uwielbiam ten sposób patrzenia na świat i zawsze znajdę tam coś co pomoże mi przetrwać sytuację.

c)Czytasz fragmenty z zeszytu ze "złotymi myślami"-
Zdecydowanie powinnam go więcej rozwijać. Wygląda to mniej więcej tak, że zaznaczam delikatnie ołówkiem interesujące fragmenty lektur, które wnoszą coś nowego do mojego światopoglądu, lub też utwierdzają mnie w nim. Niektóre pozycje literackie bardzo mi się podobały, ale ani jedno zdanie z nich nie znalazło się w zeszycie, z niektórych przepisałam niesamowicie wiele. Moja pamięć, nie jest najlepsza, ale gdy zawodzi sięgam po zeszyt i w kilka chwil odnajdę to co ukoi moje myśli.


2.
---
Kolory
---
Biel

Od kilku lat zaczęłam otaczać się bielą (nie mam białych ścian) a ten kolor jest moim "ulubionym" już od lat nastu. Biały, nic dodać nic ując, przejrzysty w swej postaci.Widać na nim każdą skazę. Tak więc, piszę na białych klawiaturach, ustawiam jasne tapety na pulpitach (mam obsesję na punkcie wyglądu pulpitów), patrzę w białe monitory, sprawiam, że moja twarz znów jest "czysta" i pozbawiona fałszywych kolorów, otwieram notatniki na pustych stronach.
Biel, nic dodać, nic ująć.


3.
---
Kąpiel
---

Zaraz przed^^
To może się wydawać głupie, ale mój dzień nie będzie pełny i kompletny jeżeli nie spotka mnie ta przyjemność. Nie znoszę pryszniców, bo to w wannie czujesz się otulony wodą, jednym ruchem ręki zmywasz z siebie wszystkie troski a jak przez przypadek 'uronisz łezkę' (w dobie dużego kryzysu) to nie będzie znać bo i tak jesteś cały mokry. .

Jak uświadomił nam kiedyś jeden z moich profesorów psychologii, mimo, że my sami tego nie pamiętamy, organizm nie utracił wspomnień o życiu płodowym. A kąpiel przypomina mu o tym doskonale. Poczucie bezpieczeństwa podczas kąpieli, pod kocem, w pozycji embrionalnej. Tak... On pamięta, Ty niekoniecznie.
Tak więc, dreptam do wanny, wlewam lekko ciepłą wodę i siedzę tam nieprzyzwoicie długo. U mnie to bardziej ekonomiczne niż prysznic, bo do poziomu wody się dostosuję a pod prysznicem nie widzę ograniczeń.

4.
---
Chrupanie
---

Niestety, to mnie niesamowicie uspokaja. Nie chodzi o chipsy same w sobie, chodzi o ten szybki ruch szczęki. Gdy nadchodzi "ta chwila" i niestarcza mi silnej woli - a chrupek brak - to, potrafię zadowolić się nawet płatkami śniadaniowymi podawanymi z piąstki do ust w tempie ekspresowym. Mało co działa tak kojąco jak szybka praca szczęki. Jestem mistrzem w kryzysowym chrupaniu.

5.
---
Stylizacja
---

Nie, nie takie jak myślicie. Nic modnego i nic typowego; zero dresów. Koniecznie coś co można podwinąć tak, aby odsłonić kostki (minimum). Tylko ja i aż ja -czyli cały zestaw nie jest uzupełniany w żaden sposób makijażem (zmywam go w momencie dotarcia do domu), biżuteria sekundę później ląduje w koszyku, absolutnie nic nie zbędnego do zachowania ciepła na ciele, włosy spięte.
W zasadzie cała teoria ubraniowa w tej kwestii, to pozbycie się całej dziennej kreacji siebie. Zero udziwnień, upiększeń i przeszkadzających różności.

6.
---
Kawa
---

Tylko i wyłącznie kawa, najprostsza minutówka, podgrzanie wody, nasypanie kawy, mleko..."dziękuję do widzenia". I nie ważne czy jest środek nocy, czy jest to pierwsza czy czwarta kawa tego dnia... Kawa w przełyku: szybko, teraz, zaraz. Koi myśli i jest doskonałym lekarstwem na wszystko.
Zero sentymentów.

7.
---
Gapienie się przez okno (nocą najlepiej).
---

Mam ten przywilej, że moje widoki z okna to upraszczając, tylko pusta ulica i choinki. Praktycznie żadnych aut, żadnych nieproszonych gości. Nic. Potrafię tak stać i "nie myśleć" naprawdę długo. Wyłączać się. Szczególnie cenię sobie w tej kwestii letnią porę, wielce prawdopodobne, że gdy reszta świata śpi ja siedzę wtedy na balkonie i "nie ma mnie".


0
---
----
Zero sportu, zero alkoholu, zero telefonów do przyjaciół (zazwyczaj zawiadamiam ich po fakcie, a i tak zważam na to kogo tak nazywam), zero filmów, zero muzyki, zero upiększania się, kolekcjonowania mokrych chusteczek ( w wannie przemywa się twarz bezpośrednio ), zero szukania odpowiedzi bo nigdy ich nigdzie nie ma. Nic więcej nie jest potrzebne w moim "zestawie uniwersalnym"

***
--Raz za czas, praktykuję też coś co pozwala mi 'wrócić do siebie'. Co to?
Brzmi śmiesznie, ale to
"domkowy dzień".

Gdy przychodzi Luby i proponuje jakiś wyjazd a ja na niego patrzę spode łba, to już wie,że dziś jest "domkowy dzień" i wołami mnie z domu nie wyciągniecie. Nie ma bata . Siedzę w domu i robię przeróżne rzeczy,bo chodzi w nim tylko o spełnienie głównego założenia, jedyny tlen jaki dotrze tego dnia do moich płuc, to ten, który znajduje się w domu.


------
Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam, ale na tą pluchę, na te różne informacje płynące zewsząd, na to, że jestem tu tak długo a część siebie "ukrywam pod kocykiem"... Na to oferuję siebie...

Z chęcią poczytam komentarze ,

xXx

MaMi


instagram.com/world_of_mami
www.world-of-mami.blogspot.com/
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669

--Na niedzielę zamawiam pogodę, bo spróbuję zrobić jakieś zdjęcia .
  • awatar SpringHaze1: świetny post kochana :)
  • awatar Alys27: Coś w tych drobnych rzeczach, przyzwyczajeniach jest takiego.. niby małe, często nieznaczące, a dają wytchnienie, odprężenie. Należą tylko do Ciebie. Z kilkoma tu wymienionymi absolutnie się zgadzam :) Rób jeszcze czasem takie wpisy ^^
  • awatar kochany_rudzielec: Ja też tak mam,że jak przyjdę do domu to zdejmuję całą biżuterię, nawet pierścionki, zmywam make up i się przebieram. Wygodnie i po domowemu, to lubię. Z tym gapieniem się przez okno też tak mam. :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Witam Was Kochani ,

Moja choroba nadal trwa i ma się świetnie, nawet silny antybiotyk nie pomaga. Tak więc okazja do wyjścia z domu była czymś wyjątkowym . Nie mogłam się już doczekać ubrania tej spódnicy, więc z radością ściągałam ją z wieszaka .

---
Strój:
Góra to w całości Tally Weijl, ale to zapewne dla Was nic nowego z mojej strony . Różowe cudeńko niektórzy widzieli już na instagramie, a buty ze Stradivariusa to prezent od Lubego (sama go wybrałam).

Prezentacja na MaMi:

Fine Frenzy (fanka od lat )
You Picked Me






---
Podoba się? Już bardzo długo nie było tu wpisu w mojej ukochanej części garderoby, czyli spódnicy.Tak więc, tym bardziej cieszę się, że nadarzyła się okazja do pokazania czegoś nowego .
___
Dziś życzę Nam tylko zdrowia,
albo aż zdrowia.

(Ostatnio widocznie jakoś mało o nim mówiłam,
skoro jeszcze nie przyszło.)

xXx

MaMi

instagram.com/world_of_mami
www.world-of-mami.blogspot.com/
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669


  • awatar YellowButterfly: też jestem jej fanką :) Świetna ta spódnica :)
  • awatar Agatonka: Kochana wyglądasz uroczo w tej różowej spódnicy, pasuje do niej ta czarna góra.Zdecydowanie dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie:)
  • awatar mrs.am: Piękna spódnica :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (22) ›
 

 
Witam Was,

Pamiętacie jak mówiłam o swetrze z którym się nie poddam? Nie poddałam się . (W między czasie zdążyłam nawet polać go woskiem ;p).
Póki co wymyśliłam zestaw raczej wiosenno/domowy niż taki, w którym mogę wyjść teraz...Jednakże, co za dużo to niezdrowo . A skoro o braku zdrowia już mowa; jestem chora, od pięciu dni dosłownie nic nie słyszę na lewe ucho tak więc póki co zestawy "wyjściowe" u mnie nie istnieją.
No chyba, że przyzwyczaję się do mojej "głuchoty" i zacznę wychodzić z domu. Tak, tak, przemawia przez moją osobę teraz duża doza zgryzoty .

---
Zestaw:
Sweterek to Tally Weijl a spodenki to AlieExpress. Swoją drogą ten chiński nabytek, uwielbiałam całe lato i nie przeszło mi do dziś. . Podkolanówki pepco - tak pepco . Tylko tyle. Jak na moją gadulstwo jest to zbyt krótki wpis, widać choroba tak na mnie działa.

--
Prezentacja na MaMi:

Ella Henderson - Empire (studio)








---
I jak, podoba się?
Jak widać starałam się ciut urozmaicić ustawienia modela. Pies pomagał .
---
Tak poza tym, mała motywacja na dziś:
^^
Jak się czegoś pragnie, "nie ma mocnych".

---
A więc...
Aby nie było na Was "mocnych".
Bądźcie silni dla samych siebie.

xXx

MaMi

instagram.com/world_of_mami
www.world-of-mami.blogspot.com/
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669

P.S. Prawie nie stawałam na paluszkach, bo potem się z tego śmiejecie .
  • awatar sarfinger: Zdrowiej bidulko,moze amolu na trochę waty i do ucha,albo takie rośliny były,pachnące, tak się je zgniatało,niektóre babcie miały i do ucha, zawsze mi pomagały, jak ucho boli to się nic nie chce bo i głowa i czasem zęby, tak więc współczuję :* zestaw bardzo seksowny, to pewnie przez te kuse spodenki i kolanówki ;)
  • awatar justiness: zgrabniutka jesteś :)
  • awatar Coldi: Zdrówka :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Witam Was Kochani ,

Przeżyłam basen... tylko moje gardło nie przeżyło . Swoją drogą czułam się ciut jak słodka idiotka...nikt mnie nie przestrzegł, że teraz na basen nie wolno chodzić w czerwonym bikini w falbanki. Teraz chodzi się tam w najbardziej neutralnym stroju, który aż krzyczy: "Ja przyszłam tu pływać wyczynowo, a ty co? Pierwszy raz?"

Wybijałam się w tym tłumie jak pojedynczy mak na łące ...

Koniec anegdotki na dziś.

---

Po co tu dziś przyszłam? Po to, żeby pokazać
nowości .

Nie będę ryzykować i pisać czy jest ich dużo czy mało. Jest tyle ile jest . Oczywiście dziś tylko ubrania, bo resztę trzeba jakoś rozumnie pogrupować.

---
Tally WEiJl

KURTKA


Czy ktoś czytał/ oglądał "Stowarzyszenie wędrujących dżinsów"?Przez pierwszą część przewija się anegdota o jeansach, które wyglądają fantastycznie na każdej z czterech przyjaciółek. Każda z nich

ma zupełnie inny rozmiar ubrań i zapewne nie mogłyby sobie nawet pożyczyć koszulki, ale jakimś trafem te spodnie zawsze pasują. Podkreślają ich kształty i przynoszą chwile warte zapamiętania.

----->

Wracając do kurtki, mierzyłam kilka jej rozmiarów i mam wrażenie, że ona działa podobnie; zapewne nawet XL byłaby tak samo długa jak xs i tak samo obciskałaby talię... Jestem tego pewna ;p. Więc wzięłam swój rozmiar w ramach głaskania swojej próżności,ale coś jest z nią serio nie tak.

Kosztowała w kolejności 200/100/59/49 zł. W środku ma "misia" i bez wysokich spodni/ spódnicy na 100% doskonale przewiewa nerki. Ale wiecie... a)49 zł b)kurtka, w której pierwszy raz od jakiś 2 lat słyszysz od Lubego te słowa: "Kupujesz". Nie można jej było zostawić.

P.S. A teraz zapominacie, że w środku ma futerko, żeby potem nikt się ze mnie nie śmiał, jak będę ją nosić latem;p.
---

SWETEREK


Wracałam się po niego 2 razy w przeciągu 3 tyg. ... A dopiero za 3 razem kupiłam go...Ma tylko jedno "ale"... Jest niesamowicie uniwersalny, tak niesamowicie, że do niczego mi nie pasuje. Za krótki do leginsów, za długi do spodni, zbyt obszerny do spódnic, opadający na jedno ramię zbyttt seksowny.

Przysięgam już dziś, że się nie poddam! Rozpracuję go ;p. Nawet jeżeli oznacza to wyciągnięcie z szafy całej dostępnej "artylerii" ;/.

----

CZAPKA BERSHKA


Pierwszy raz przy kasie w tym sklepie usłyszałam, że płacę mniej niż pisało na metce. Zazwyczaj zaskakują mnie w tą drugą stronę. Anegdotka związana z czapką...Mierzyłam tam nie przesadzając jakieś 15 par spodni, i żadne nie wyglądały tak jak powinny...Pomagał mi Luby i tak pięknie oddawał spodnie Pani, że podczas gdy ja mierzyłam koszulę (bez spodni ;p) on oddał do przymierzalni moje spodnie z Sinsey. Nie powiem miałam mały atak paniki, jak chciałam wyjść a było to trochę nie możliwe w stroju odpowiadającym "letniej stylizacji do basenu". Oczywiście spodnie się znalazły, ale gdybym wychodziła 2 minuty później zapewne musiałabym je "brać" z którejś kabiny obok.

---
VINTED TIME

Gdzie kupuję większość koszul...Zazwyczaj tam, są tańsze, rozmiar został sprawdzony na innych osobach z podobnymi gabarytami, a i wybór bardzo duży... No i czynne całą dobę ;p.

SWETEREK już znacie:

---
KOSZULA H&M


Doskonale pogrubia biodra z ciemnymi spodniami - no, ale kto by o tym pomyślał, jak ją kupował?
---

KOSZULA

---
***
To moje pierwsze 2 koszule, których absolutnie nie da się jakkolwiek podwinąć. Czuję się w nich przez to niesamowicie dziwnie...Ani bransoletki, ani zegarka, ani seksownego nadgarstka . Nic... Siedzi człowiek taki ubrany i zastanawia się jak można wyprodukować coś czego nie można podwinąć ;p.

---

Spódnica:

No niech mi ktoś powie, że różowa spódnica nie ma uroku .

^^
Zdjęcie wyjątkowo ukradzione z własnego instagrama, bo bateria w aparacie padła .

-----

Koniec z Vinted



----
Primark

Cele były dwa:


Są cudne i je uwielbiam .

Generalnie oglądając zdjęcia od przyjaciółki z torebkami, mogłabym zamówić pół sklepu... Jednakże przyjemności trzeba stopniować.

--------
To już wszystko na dziś

___
Niech najbliższy czas da nam więcej odpowiedzi,
niż nowych pytań...

xXx

MaMi


instagram.com/world_of_mami
www.world-of-mami.blogspot.com/
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669

  • awatar YellowButterfly: ja ostatnio choruję na dżinsową koszulę :) uwielbiam je na kimś - ciekawe jak ja bede w takiej wyglądała :P
  • awatar tojestmartyna: koszula z motywem "wężowym" cudowna!
  • awatar caro-line: a ja mam zupełną odwrotność w kwestii jeansów żadne na mnie nie pasują idealnie, może jakbym przymierzyła z tysiąc to z jedne by się znalazły, ale mi cierpliwość kończy się przy trzeciej parze :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Witam Was kochani ,

U mnie leci czas . Jeżeli ktoś obserwuje mnie tu: http://instagram.com/world_of_mami/ to pewnie widzi, że coś się tam u mnie dzieje/ bądź też kreatywnie się nudzę. Jak kto woli .
Nastąpił postęp bo wreszcie mam "kawałek ściany do zdjęć" . A dokładniej zainwestowałam trochę w zmianę wystroju i przy przemeblowaniu odsłonił się ten piękny niczym nie skażony kawałeczek.
Myślę, że teraz będzie się lepiej oglądać zdjęcia.

W najbliższym czasie szykuje się trochę "wypadzików" więc w lutym wreszcie przywitam moją szafę z otwartymi ramionami i szeregiem propozycji .
---



Dość gadania
Dane dotyczące stroju:
Nic skomplikowanego. Tylko sweterek, tylko spodnie, tylko brak butów (tak znów nie wytargałam ani jednych zimówek na górne piętro). Trochę biżuterii i tyle...
Wygodniiieeee i na zakupy . Tym razem we wspaniałym towarzystwie . Damskie ploty i wygłupy zawsze doceniam. Prosto, ale wierzcie mi czasem trzeba ubrać się na małego luzaka .


---
Prezentacja na MaMi:

Mark Ronson - Uptown Funk ft. Bruno Mars





Aktualnie--> wciąż ulubiony kapelusz .


---
Mam nadzieję, że dla każdego z nas ten weekend będzie udany. Kto chce, niech wpada skręcać stolik . Więcej aktywności proszę Drogich Państwa, bo lubię sprawdzać co tam u Was .

---
Takiej pogody ducha,
którą rozradujesz innych

xXx

MaMi



instagram.com/world_of_mami/
http://www.world-of-mami.blogspot.com/
www.facebook.com/pages/MaMi/829353627087669


  • awatar LoveBass: Nie martw się, ja też :D
  • awatar LoveBass: Jak na razie mam dziś w planach pokombinować w domu, bo przypomniało mi się, że mam gdzieś hennę, ale niewiem czy jeszcze jest do użytku :D
  • awatar konserwaatystka: @World-of-MaMi: Nie czytałam jeszcze także ciężko mi powiedzieć.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (28) ›
 

 
Witam Was Kochani,

Tak... Wbrew pozorom czymś się zajmuję po godzinach a raczej "interesuje/rozwijam/zabawiam" jak zwał tak zwał .
Nazwijmy to więc uniwersalnie "ulubieńcami", ale nie w tym uniwersalnym popularnym w internecie znaczeniu.

--
MUZYKA:


Wielokrotnie Wam o nim napominałam, ale teraz po ponad pół roku użytkowania mogę powiedzieć, że go uwielbiam. SPOTIFY . Tak, w wypadku użytkowania na smartfonach serwer jest płatny, ale nie dużo. Jednakże na komputerach, laptopach i tabletach dostępny jest już całkowicie darmowo.
Odsłuchacie na nim albumy z całego świata, konkretne piosenki, znajdziecie nawet specjalne playlisty dostosowane do każdej sytuacji; od romantycznego wieczoru, przez wytężoną pracę, aż do utworów o wyselekcjonowanym do ćwiczeń tempie.
Co więcej dzięki niemu możecie odkrywać nową muzykę (serwer poleca ją zgodnie z waszym gustem) i tworzyć własne playlisty.
O tak uwielbiam go, zawsze się sprawdzi ).

---
Książka

MINIATURZYSTKA
Jessie Burton
Mam wrażenie, że jakieś 2 miesiące temu ta książka przechodziła przez fazę niesamowitej reklamy, zarówno w sieci, jak i w gazetach.
Mnie zainteresowała nie ze względu na samą reklamę, ale ogólne założenia... Akcja sprzed kilku wieków, mała doza intrygi i tajemniczości a przede wszystkim miniaturyzacja... Czyli potężna "szafa" odzwierciedlająca nic innego jak całe wnętrze domu, w którym stoi. Kanapy, dywany, garnki i wreszcie ludzie, wszystko kropka w kropkę. Tylko, że miniaturzysta przysyła kolejne elementy bez proszenia a tajemnice domu i domowników obnaża bez najmniejszych wyrzutów sumienia.

Aktualnie jestem w trakcie lektury, ale zdecydowanie polecam.



---
BIŻUTERIA


Tak ten zestaw zdecydowanie mi odpowiada, w przyszłych tygodniach planuję dodać do niego jeszcze jakiś zegarek. Jak tylko wychodzę gdzieś z domu i nie mam pomysłu na to jak przyodziać paliczki i uszy to kończę na tych moich trzech ulubieńcach.
Są zrobienie ze srebra i pozłacanego srebra tak więc to biżuteria na dłużej niż miesiąc .

---
KRZYŻÓWKI


Nie, to nie jest już przyjemność tylko uzależnienie. Kupuję zbiory krzyżówek raz na 2/3 miesiące i sumiennie wypełniam po 300/400 pozycji. Czy to podczas słuchania muzyki, oglądania filmów i seriali, czy nawet przed snem. Dzień bez krzyżówki jest dniem dziwnym i czuję, że czegoś nie zrobiłam.
Staje się to nawet niezdrowe bo potrafię przekładać na później wiele rzeczy, którymi powinnam się zająć, tylko po to, aby spędzić na wypełnianiu haseł kolejne pól godziny.
---

VINTAGE:

Nie, nie to, o którym część z Was teraz pomyślała, chodź i z tamtego korzystam . Po prostu Vintage we wnętrzach. Od dawna spędzam całe godziny na allegro poszukując rzeczy, którym można dać "drugie życie" i uratować od śmietniska.
Vintage/ pchli targ/ starocie... Wpisuję w wyszukiwarkę zdecydowanie zbyt często. Za bardzo jeszcze nie mam czego urządzać a finanse uciekają w innym kierunku niż sobie życzę, ale zbieram wszystkie inspiracje .

W moim wypadku to nie chwilowa moda, tylko zamiłowanie...od wielu lat. Wśród moich małych marzeń wizyta na prawdziwym pchlim targu klasyfikuje się całkiem wysoko. Lubię rzeczy z duszą, starocie... coś na co patrzysz i zastanawiasz się "co i gdzie ty wcześniej widziałeś" i za każdym razem odpowiadasz sam... wymyślając nowy bieg zdarzeń.
Nawet jeżeli kupuję do wystroju coś taniego i osiągalnego dla każdego to w jakimś stopniu pasuje do reszty.

P.S. Uwielbiam być w posiadaniu czegoś co jest starsze niż ja i zapewne więcej przetrwa, i nawet jeżeli "ząb czasu" już to nadgryzł to zupełnie mi to nie przeszkadza.


---
To już wszystko na dziś bo byłoby tego za dużo

Muszę Nas oszczędzać


--
Znajdź coś
co zainspiruje Cię do działania

xXx

MaMi


  • awatar kochany_rudzielec: też lubię krzyżówki i wykreślanki :p szczególnie na nudnych wykładach.:P
  • awatar SpringHaze1: ta książka jest świetna :)
  • awatar sarfinger: ksiązka zapowiada się bardzo ciekawie,muszę za nią się rozejrzeć :) spotyfi tez uwielbiam,mam konto i korzystam :) ,te miśki to z Tous ? bardzo fajne, na krzyżówki kiedyś miałam jazdę, dobrze,ze mi przeszło, bo tak jak Ty nie powiem, ze marnowałam bo to jednak świetny trening mózgu,ale jednak duzo czasu zabierają , co to reszty sie nie wypowiadam, bo znasz mnie ;) mam podobnie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jak człowiek czuje silną potrzebę uwieczniania zbyt dużej ilości chwil ze swojego życia na telefonie...
To stety/niestety ciekawość zwycięża


www.instagram.com/world_of_mami

Zapraszam


Udanej reszty niedzieli

XxX

MaMi

P.S. Kolejny wpis już gotowy i czeka na mój powrót do domu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Witam Was Kochani ;*,

Co prawda nie miałam jednak czasu w sylwestra na zrobienie zdjęć, ale całą stylizację odtwarzam na tych zdjęciach .
Jako, że dysponowałam dosłownie 30 minutami pomiędzy powrotem z pracy a wyjściem na "świętowanie nowego roku" to nie ubrałam się jakoś specjalnie szykownie. Postawiłam na wygodę i odrobineczkę seksownego elementu .
---

Strój:
Jeansy z allegro, kupione "kiedyś tam" z dziurą powiększoną dzięki mojej nieudolności ;/. Gorsecik też już znacie, zdobycz z h&m. Szpilki są niższe niż kiedyś, bo tak zdarłam w nich fleki na jednej wyprawie, że szewc musiał przyciąć obcas. ;p Koszula, ze Stradivariusa ( o ile dobrze pamiętam). Tylko tyle, albo aż tyle .

Mój sylwester nie był związany z żadną "imprezą" opierał się głownie na rozmowie ze znajomymi, graniu w gry planszowe i słuchaniu muzyki.
Niestety nie przywiązuję jakiejś specjalnej uwagi do tego dnia w roku, kolejna doba życia... ani dłuższa, ani krótsza nawet o minutę.

Prezentacja na MaMi:

Ella Henderson - Yours





"Chińczyk" i jego nieokiełznany pies


---
Zdjęcie sylwestrowego stołu:
A tak dokładnie to rozgrywki w " 7 cudów świata":

---

Skrzynia na zdjęciach to "ta skrzynia" . Już gotowa, ale myślę, że swego czasu zrobię wpis z kilkoma dodatkami do mojego pokoju i wtedy lepiej ją obfotografuję .
---

Dążmy wciąż na nowo
do bycia lepszymi ludźmi.

xXx

MaMi




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Witam Was Kochani,


Bynajmniej nie mam w zwyczaju kupować "połowy galerii" (nie mam nic do tych, którzy tak robią), a te zakupy były jednymi z większych w ostatnich czasie... Tak właściwie to chyba się starzeję, bo już po kilku godzinach spędzania czasu w galerii - nie tylko w sklepach - miałam dość.
Mam pewien niedosyt, bo jeżeli tak jak ja, nosicie od kilku lat ten sam rozmiar ubrań, to raczej trudno znaleźć w sklepach coś zupełnie dla was nowego w rozsądnej cenie.
Dość pisania...


Tam taradam:

Żeby "tradycji" stało się za dość, zdjęcie z przymierzalni (tego sweterka akurat nie zabrałam i żałuję ;p).
---

Narzutka z Tally Wheijl

Cętki w wydaniu eleganckim. Jestem osobą, która nawet w zimie tak kombinuje, żeby mieć na sobie krótki rękaw (nawet jeżeli miałby być on pod swetrem) tak więc... przyda się .

---
Biżuteria:

Zestaw kolczyków
Sinsey

(zupełnie nie wiem czemu mają one tak długiiieee bigle i druga sprawa zapewne mają nikiel)

Zestaw pierścionków
Tally Weijl

O dziwo są wygodne ( to pierwszy mój zestaw malutkich pierścionków odznaczający się tą cechą)


---
Spodnie:

Bo aktualnie brakuje mi "zwyczajnych spodni",
a zwyklaki za 30 zł zawsze z chęcią przyjmę.
Sinsey


---
Rzeczy "na szybko":
Sinsey

Szukałam czegoś zwykłego i białego, "na szybko" do jeansów i kurtki

Zwykła koszulka:

---
Biały sweterek z koronką:


----
Pozdrowienia od MaMi:

jeszcze w pełnym "rynsztunku" na zakupach
-------------

Żebyśmy umieli panować nad swoim wolnym czasem

xXx

MaMi



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (29) ›
 

 
Witam Was Kochani ,

Przyczyna nieobecności? Wykrakana... Tak opowiadałam o dorocznej świątecznej farsie dotyczącej braku jakiejś usługi, że zostałam odcięta od internetu. Fachowcy dość długo nie przyjeżdżali i gotowe ;/... Tak czy owak...Wreszcie zbliża się styczeń i więcej wolnego w pracy .

Mimo braku internetu w wolnych chwilach zbierałam "materiał", więc na dziś mam denko . Denko dość "dziwne" bo zbierane głównie z produktów, których długo nie używałam i przy świątecznym sprzątaniu łazienki, podczas selekcji, postanowiłam się z nimi pożegnać.
----------

Denko time
Płyn Micelarny: Blanchette (Kaufland)

Pewnie nikt z Was go nie używa, natomiast ja jak najbardziej. Po tym, jak Biedronkowy hit dosłownie wysuszał moje powieki, musiałam szybko go czymś zastąpić, a że tylko Kaufland był otwarty....
W każdym razie kosztuje około 6 zł, a w przeciwieństwie do tego drugiego nie uczula moich powiek. Jest stosunkowo wydajny i ładnie zmywa makijaż. Jeżeli chodzi o takie płyny to nie jestem typem osoby wiernej tylko jednej marce, ale to już moje trzecie opakowanie.

Za taką cenę warto wypróbować, nie podrażni i robi to co ma robić .
---

Szampon do włosów: Barwa ziołowa,
Rumiankowy (do jasnych włosów)

Używam go raz za czas, w przerwach pomiędzy szamponem do włosów przetłuszczających się a tymi unoszącym je u nasady. Nie wiem czy producent miał na myśli jasne FARBOWANE włosy, ale sprawdza się. Przy dłuższym użytkowaniu zapewne wypłukałby farbę.
Nie zapycha włosów, nie obciąża ich i zapewne ma minimum odrobinę naturalnych składników. Jeszcze kilka lat temu, przed farbowaniem używałam go nagminnie (również wersję do włosów przetłuszczających się) i zawsze go sobie chwaliłam.
---

Szampon pod prysznic, Oriflame: Love is in the air,

A właściwe krem, przynajmniej tak pisało w katalogu. Niestety to neutralny bubelek (dla mnie), bo poza tym, że był bardzo mało wydajny to większość zwykłych szamponów pozostawia skórę bardziej nawilżoną niż on. A podobno to "nawilżenie" ma być jego specjalnością. Jestem przekonana, że więcej po niego nie sięgnę. Zapach zwyczajny, wydajność niska, praktycznie nie nawilża, cena przeciętna... Nie polecam.
---

Szampon pod prysznic, Dove, Purely Pampering,

W przeciwieństwie do poprzednika, wszystkie szampony Dove, z którymi miałam do czynienia, faktycznie odrobinę nawilżają skórę, a dodatkowo maja przyjemną kremową konsystencję. To pewniaki. Praktycznie każdy je zna i zapewne mało kto na nie narzeka. Więc cóż więcej pisać
---

Nivea, żel-krem do mycia twarzy,

Już kiedyś o nim pisałam. Ten produkt raczej nie jest niczyim ulubieńcem, ale ja mam do niego słabość. Raz za czas potrzebuję poczuć mokry krem nivea na twarzy (takie właśnie mam odczucia przy użytkowaniu) i nic na to nie poradzę. Zazwyczaj używam go wraz ze szczoteczką do twarzy, żeby nie narażać jej na zbytnie podrażnienia .
---

Farba Palette, Intensive Color Creme, E20

Używałam jej pierwszy raz, do mojego tradycyjnego "stopniowego rozjaśniania włosów" . Trudno mi się jeszcze o niej wypowiadać, bo zazwyczaj farbę oceniam po 2/3 tygodniach od "zabiegu"; głównie po tym jak się wypłukuje. Póki co jestem zadowolona, bo nie zniszczyła zbytnio włosów, ładnie je rozjaśniła, ale nie jestem jeszcze pewna czy dobrze dobrałam do siebie jej tonację.
Zapewne wkrótce ocenicie sami .

---

Na koniec:
Wyjątkowe denko dotyczące ulubieńców jednego z moich psów:

No cóż, Kiara zużywa szminki szybciej niż ja, niestety, własnych nie kupuje.
----

Strój na jutrzejsze sylwestrowe kameralne spotkanie już przygotowany. Malutka grupa osób, nic specjalnego... Nie jestem jakimś szczególnym zwolennikiem świętowania sylwestra na huczne sposoby. Aparat naładowany więc trzymam kciuki, może zrobię zdjęcia.


Szczęśliwego Nowego Roku,
niech w 2015 Nam się "szczęści"

xXx

MaMi


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Witam Was Kochani ,

Po czym poznać, że masz mało czasu? Po tym, że 17-nastego dnia miesiąca "dopełzasz" do kalendarzyka adwentowego i otwierasz dopiero dziesiątą czekoladkę... bo wcześniej nie było czasu.

Przez ostatnie 2 miesiące poczyniłam kilka zakupów. Nic niezwykłego...bo nie było czasu ;/. Jednakże,jako że nie było czasu na szukanie niczego fajnego (nawet przez internet) to jest "tyle ile jest".


----
Sweterek:

Nie wiem co mi strzeliło do głowy... Widzę, jego zalety, ale o tej porze roku jakoś średnio się sprawdza .
---------


Spodnie:

Jakoś nie podobają mi się spodnie z przetarciami, ale te całkowicie mnie urzekły. Kompromitujący fakt: dziura na kolanie była znacznie mniejsza i bardziej gustowna... Jednakże, ktoś nie umiał ubrać spodni i uparcie wkładał stopę do dziury w kolanie. Ciekawe kto?
----

Sukienka:

Pamiętacie jak pisałam, że nic nie kupię w Sinsay? No cóż, byłam tam z mamą ;p i miałam jakiś dziwny dzień, a że nie mam czasu szukać żadnej sukienki na ewentualne wizyty świąteczno/sylwestrowe to kupiłam ją "na szybko". Poza tym urzekła mnie tym, że kiedyś widziałam identyczną w TK Maxx i przez jakiś rok żałowałam, że ją tam zostawiłam.
P.S. - Zdjęcie beznadziejne, wiem .
---

Kurtka?

Nazwijmy to "dużym różowym czymś", mimo że na metce nazywają ją kurtką ;p. Przymierzyłam z tzw. "głupa" i postanowiłam, że nie możemy się już rozstawać. Jest całkiem potężna, ale do dopasowanych ubrań się sprawdzi . Poza tym, ostatnio przechodzę jakąś młodzieńczą fazę na różowy i wszystko w tym kolorze z chęcią przygarnę.
---

Papucie:

Tak, nie wolno mi w chodzić do Pepco. Zawsze kończy się to kapciami ;p. Pandy . Nic dodać nic ująć.
---

Spódnica z Aliexpress :

Na zdjęciu oczywiście wygląda ciut inaczej, niż "oryginał" w domu , ale póki co nie mam zbytnio jak jej przymierzyć bo oczywiście spada;/. Wymaga zwężenia w pasie.

---
Zapewne coś tam jeszcze zakupiłam, ale aktualnie nie wiem gdzie się podziewa .
Miałam jeszcze kilka planów zakupowych,ale tak jak już mówiłam brak czasu w niczym nie pomaga.
---
To już wszystko na dziś.

Byle do świąt,
odpoczniemy

xXx

MaMi


P.S. DaWanda. Tak głośno wzdychałam do tej podusi, że Mikołaj usłyszał .

  • awatar Świat MyLady: fajne zakupy :))super poduszka
  • awatar World-of-MaMi: @KociKotek: http://pl.dawanda.com/product/65462891-Poszewka-Na-Poduszke-TIGEREK Przeoczyłam komentarz :). Więc przepraszam, że tak długo, ale jeszcze jest:). Szybko zrealizowali :). Za tą cenę jest wspaniale wykonana. Nadruk jest bardzo trwały :).
  • awatar IWONA LUKASZEWSKA: Super dzinsy:-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Witam Was Kochani ,

Mimo, że dość dużo czasu spędzam ostatnio w pracy, to "serio serio"
znajduję czas na jakieś małe przyjemności.
Do moich hobby bynajmniej nie należy fotografowanie każdej minuty mojego
życia, ale co nie co utrwalam .
...
Tak więc, dziś znów...

Małe co nieco, z życia MaMi:

--------

Tak, są na świecie ludzie,którzy robią z ukrycia fotografują
samochody, które im się podobają. Może gdybym mieszkała w większym
mieście musiałabym to robić na każdym zakręcie, ale tak nie jest ;p.
---


Wiem, że ponowne chwalenie się skarpetkami jest dziwne...Ale są
słodkie
---


Mam "brzydki" zwyczaj "wysępywania" kuponów na posiłki dla zwierzaków
w schroniskach. Jest to uzasadnione zwłaszcza tym, że akcja kończy się
31.12 więc trzeba się spieszyć i wykorzystać jak najwięcej.
Jeżeli można tak pomóc, to czemu nie .
---


Przymierzam z wielką radością mój nowy kapelusz . Swoją drogą, to nie moje pierwsze tego rodzaju nakrycie głowy... W zasadzie, nie wiem czemu nie było tu wpisu z drugim kapeluszem. Trzeba to kiedyś naprawić.
---



Nie mam w okolicy Lidla, więc odwiedzam go dosłownie 2/3 razy w roku
całkowitym przypadkiem. Tym razem, całkiem przypadkowo wyszłam z niego z
puzzlami;p. Generalnie fakty są takie, 1000/2000 to moje maksimum, bo mimo,
że uwielbiam układać puzzle to jestem całkowitą niedojdą w tym fachu.
Im prostsze w ułożeniu i przyjemniejsze dla oka obrazki tym lepsze .
---


Cyfrowy Polsat jest póki co naprawiony, więc można ustawiać filmy do
nagrywania. Klasyki proszę Państwa, tylko piękne starocie się liczą
.
---


Ponoć dzień powinno rozpoczynać się zdrowym śniadankiem. Lody i kawa
się liczą,tak? Bo jak oko się cieszy to i brzuszek, tak?
---


Przyznaję się, jakoś lubię blog Kasi Tusk . Często tam zaglądam i
czytam co też ma do przekazania. Jest sympatyczną osobą i ... śliczną.
Zdarza mi się czytać to co poleca, a żeby zapamiętać co poleca
zazwyczaj uwieczniam to na zdjęciach.
---


Elaborat:
Nie wiem jak Wy, bo pewnie nie macie takiego problemu; jednakże jak tylko
zwietrzę nosem jakieś wyprzedaże na dziale bieliźnianym w h&m to
pędzę tam ile sił wlezie... Ich standardowa rozmiarówka ubrań zawsze
ze mnie spada (może poza kurtkami) i odwiedzam tylko dział dziecięcy.
Jednakże, jeżeli chodzi o zatrważająco potężny rozmiar mojej bielizny
(), jakimś cudem to jedyna sieć, która nie sprawia, że z każdym
kolejnym wieszakiem jest mi smutniej ;p.
Reasumując, zimą to jedyny sklep, w którym w przymierzalni wyglądam jakby
nadal było lato ;p.

P.s. Blizny na brzuchu, to efekt braku współpracy pomiędzy mną a psem
podczas wynoszenia po schodach.

P.S. 2 Wiecie, że dopiero mój chłopak uświadomił mi, że mam jakiś
inny kształt pępka niż reszta społeczeństwa? Przez to, zwracam teraz
na nie uwagę i wszystkie inne wydają mi się jakieś dziwne, w porównaniu do mojego "rodzynka".
-----------------


Jest już późno, bardzo późno... Ale ja i moja towarzyska mamy
zajęcie...

Poza moim tworzeniem posta, obydwie wysłuchujemy przyjemnych dla ucha
świątecznych utworów ze Spotify . Czy tylko mnie takie utwory
zachęcają do "roboty"? Puściłam i po minucie stwierdziłam, "okej...
Robimy posta" .

------------
Czy tylko ja mam wrażenie, że moje "inspiracje" są jakieś dziwne w
stosunku do reszty. ;p



Zmierz się z rzeczami, które są dla ciebie ważne.
Nie uciekaj, bo je stracisz.

xXx

MaMi

  • awatar Stark House: Śliczny brzuszek :-)
  • awatar Alys27: Jej, jakoś tak mi dobrze zrobiłaś tym wpisem :D czy to dziwne? Ale aż się uśmiechnęłam sama do siebie czy może do lapka ;) W każdym razie, co się dziwisz, że wszystko z Ciebie spada, skoro taka chudzinka jesteś, mimo takich przepysznych śniadań :D
  • awatar kargawr: sliczny brzuch ;D chudzinka :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Witam Was Kochani ,

Muszę dodać już na wstępie, że ten wpis powstawał przy dużejjjj dozie mojego poirytowania... To niesamowite jak człowiek potrafi się zirytować jak po "skończonym dniu/tygodniu" siada przed komputerem i jak "ręką odjął" odcinają mu internet... O tak, my nocne marki mamy złą dolę bo neostrada/ orange często myśli, że internet 24h na dobę to, to samo co internet w ciągu dnia. "Przecież jest noc, nikt nie zauważy, że odcięliśmy ich od internetu;p". Z tego miejsca pozdrawiam też Cyfrowy Polsat, który znowuż uważa, że jak nie korzystasz z ich usługi przez jakiś czas (mimo, że abonament płacisz) to może Cię odciąć dostęp do wszystkich kanałów a już w szczególności od ukochanego TCM. To całkiem zabawne, że aby go przywrócić potrzeba zintegrowania - jedna osoba siedzi z panem w salonie a druga w domu z boxem polsatu...

AAAA...Przepraszam, że wylewam frustrację, ale "małe chochliki" chyba ostatnio testują poziom mojej wytrzymałości.

---
Dane dotyczące stroju:

To nie taki zwykły zwyklak. Wystarczy się przyjrzeć . Spodnie z h&m mają bardzo miły tłoczony materiał w cętki, idealnie biała cieplutka bluza (znów New Yorker - ich wersje są cieplutkie) z przodu, ma wytłoczoną głowę tygrysa... Nic się tym strojem nie wymusza a tak czy siak jest mi w nim cieplutko, milutko i nie jest nudny .
Wyjątkowo "na ubierałam" się w dodatki, 2 bransoletki, pierścionek, kolczyki i łańcuszek... Tak to maksimum, mimo, że "subtelne". Nie mam tym razem butów, bo zawsze coś z nimi nie tak . Tak na poważnie, to robiłam zdjęcia późno i nie miałam już ochoty wracać do lodowatego ganku po buty .
-------------

Prezentacja na MaMi:

Lauren Aquilina | Lovers or Liars







/\
oczko




------------------------------------
Jedną z kilku rzeczy, które kojarzą mi się z grudniem jest znak internetowych czasów "vlogmasy" . Gdy robię rano makijaż, ubieram się itd. towarzyszy mi Ingrid , pomagają mi w tym youtube i smartfon. Tak to nie jest typowe przygotowanie do świąt, ale zdecydowanie umila mi dzień i sprawia, że mam rano powód do uśmiechu .
------
Odnośnie grudniowych zwyczajów, czas iść "podłożyć" Mikołajów ;p.
--

Zrób głęboki wdech,
zwolnij chodź na chwilę

xXx

MaMi

P.S.
To do niedzieli . Jakoś ostatnio rozkręcam się z pomysłami na wizyty tutaj .

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

(function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-54373962-2', 'auto', {'name': 'userjs'}); ga('userjs.send', 'pageview');