• Wpisów: 153
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 01:10
  • Licznik odwiedzin: 37 844 / 1714 dni
 
world-of-mami
 
Deszczowy dzień.


W ogólnie pojętym znaczeniu słowa "szczęście" tkwi jakaś potężna sprzeczność. Gdyż w tym wszędobylskim wyścigu szczurów, zapominamy o zapoznaniu się ze sobą na tyle, aby wiedzieć czego pragniemy w życiu. Nie wierzę w reinkarnację i pojęcie drugiej szansy, w cofanie czasu ani w magię pięknego zdania: " jeszcze wszystko nadrobisz", które w tym znaczeniu ma całkowicie wymazywać nasze porażki. Tak więc, jeżeli marnujemy miesiąc, rok czy kilka lat na osiągniecie tego czego nie pragnęliśmy odczuwam głęboki smutek, którego powodem jest poczucie zmarnowania czasu. Ktoś kiedyś powiedział, iż jedną z większych tragedii w naszym życiu, jest ten moment gdy wreszcie wspięliśmy się na sam szczyt drabiny, po wielu trudach i okazuje się, że zamiast eksplozji naszego największego triumfu, czeka na nas tam gorycz porażki. Dzieje się tak, ponieważ wspinaliśmy się na zły budynek.  Chodź to niemożliwe często zastanawiam się czego pragnąłby człowiek, gdyby mógł odciąć się całkowicie od wpływów swojego środowiska, trendów ogólnoświatowych, czy też wszystkich sloganów w stylu: "Szczęście to...". Wydaje mi się, że szczególnie cierpią te jednostki, których osobowość jest bardziej skłonna do podsumowań i refleksji nad poszczególnymi etapami ich życia.
Tęsknimy za straconym czasem, za odpowiedziami, których już prawdopodobnie nigdy nie uzyskamy i za tym, czego już nigdy, nie będzie nam dane poznać. Tak więc cóż powinien zrobić człowiek, który oparł drabinę o niewłaściwy mur?  Wspiąć się na niego i zaakceptować porażkę, czy może zejść na dół i poświęcić pozostały czas na poszukiwanie odpowiedzi, na jedno z najważniejszych pytań: Co sprawi, że będę szczęśliwy?
Na świecie jest tyle różnych osobowości, a zaskakująco wiele identycznych odpowiedzi.
----


Prezentacja na MaMi + film:

Film:

ping.jpg


listopadtrzecie (2).jpg


---
O zestawie:

Tym razem zdecydowałam się na zestawienie klasycznych kolorów z żywą koszulą. Z upływem lat zdecydowanie oddaję tej części garderoby zasłużone uznanie. Latem można je zawiązać w pasie, zimą zapiąć po samą szyję (nigdy tego nie robię;)), sprawdzą się zarówno solo jak i "na cebulkę". Dodatkowo wśród wzorów i fasonów zawsze znajdziemy coś ciekawe i nowego dla samych siebie. Na dłuższe, całodniowe wypady z domu, ciepła spódnica i czarne grube rajstopy to zdecydowanie dobry wybór. Spódnic i koszul u mnie nigdy dosyć. Na wierzch tylko płaszcz ze sklepu New Yorker i czegóż chcieć więcej?
---
I'll be good?

----
" Alicja:

- Jak długo "na zawsze"

Biały Królik:

- Czasami tylko jedną sekundę"


J.C.

Oby te wieczne sekundy,
trwały dla nas jak najdłużej.

xXx

MaMi

www.instagram.com/world_of_mami/
www.youtube.com/user/worldofmami

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego